O FESTIWALU
— dni— godzin— minut— sekund
back to the noise
Summer Punch Festival, to letni nokaut rzeczywistości. Wracamy do czasów, w których wszystko było głośne, odważne i prawdziwe. Zderzamy energię muzyki z nieokiełznaną wolnością - bez zasad i filtra, ale za to z pełną mocą. Wszystko, za czym tęsknimy, przychodzi do nas z gwałtowną siłą, pozwalając ponownie zanurzyć się w świecie lat 00. - głośnych czasów bez reguł, pełnych wrażeń, spontanicznych decyzji, przełamywania schematów, eksploracji i zabawy.
Tworzymy festiwal, który jest bliżej ludzi.
Dzienny, miejski, osadzony w przestrzeni, która żyje razem z nim.
Zależało nam, aby nie bazował jedynie na koncertach. Przenikają przez niego muzyka, sztuka i styl życia. Wszystko to dzieje się równolegle, w mocnym rytmie.
Spotykają się tu różne światy
Rock i skate.
Motory i deski.
Znana wszystkim klasyka i nowa fala.
Ludzie, którzy dorastali przy tej muzyce, i ci, którzy dopiero ją odkrywają.
Różne historie, ale podobne odczucia - potrzebujemy autentyczności.
Dlaczego to robimy?
Poczuliśmy, że festiwale zaczęły tracić charakter.
Stały się przewidywalne, zamknięte w schematach, coraz bardziej odklejone od tego, czym kiedyś były.
Chcemy wrócić do momentu, w którym wszystko było trochę bardziej spontaniczne, trochę bardziej głośne i zdecydowanie bardziej prawdziwe.
Potrzebujemy wydarzenia, które nie tylko gra muzykę, ale żyje nią na co dzień.
Społeczność
Najważniejsze w tym wszystkim są dla nas relacje.
Chcemy budować społeczność osób, które czują podobnie.
Spotykamy się tu nie przypadkiem.
To miejsce, w którym poznajecie ludzi, z którymi później stoicie pod sceną.
I wracacie z nimi na kolejną edycję.
Poczujcie letni nokaut rzeczywistości
Wróćcie z nami do chwil, w których wszystko było głośne, odważne i prawdziwe.
Do momentów, w których decyzje podejmowało się szybciej niż zdążyło się je przemyśleć.
Do czasów sprzed ciągłego scrollowania, relacji nagrywanych zamiast przeżywanych.
Czasów, które wielu z nas dobrze pamięta, a inni znają z opowieści i trochę nam ich zazdroszczą.
Będzie dużo chaosu, jeszcze więcej emocji i pełne zanurzenie w czymś, co dziś zdarza się coraz rzadziej - byciu tu i teraz, razem.











